Pokazywanie postów oznaczonych etykietą druga. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą druga. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 września 2015

Na skraju III wojny światowej

Ostatnie miesiące drugiej wojny światowej były okresem, w którym zachodni planiści bardziej od scenariuszy zwycięstwa nad III Rzeszą skupiali się na podziale stref wpływów w Europie środkowej i wschodniej. Armia czerwona maszerowała w kierunku Niemiec, "wyzwalając" po drodze miasta takie jak Warszawa, Praga, Budapeszt, Sofia, a nawet Wiedeń i sam Berlin, z kolei kompanie aliantów zachodnich wkraczały do Włoch, Francji, krajów Beneluksu, Danii i zachodnich Niemiec. Oficjalnie głównym celem było pokonanie wojsk Hitlera i wyzwolenie starego kontynentu od nazizmu. Jednak już w 1944 roku, gdy wynik wojny był niemalże przesądzony, cel ten zaczął ulegać zmianom. Poważnym zmianom, które podsumował amerykański, lewicowy wydawca i weteran wojenny, Ralph Ingersoll, w 1945 roku na łamach magazynu Top Secret:
[...] Nie sądzę, aby ta trzecia wojna światowa unicestwiła rasę ludzką. Przypuszczam, że zanim to się stanie, jedna ze stron zwycięży. Ktoś by jednak tej wojny nie przetrwał: albo Związek Radziecki, albo Imperium Brytyjskie i Stany Zjednoczone.
Wybuch bomby atomowej. Czy zostałaby użyta?

poniedziałek, 14 września 2015

Podziemny świat III Rzeszy

Zapewne wielu z Was kojarzy powieść ,,Metro 2033" autorstwa rosyjskiego pisarza, Dmitrija Głuchowskiego, która opowiada historię ludzkości ściśniętej w tunelach olbrzymiego, moskiewskiego systemu kolei podziemnej. Głęboko pod powierzchnią zniszczonego wojną nuklearną świata główny bohater przemierza kilometry spowitych mrokiem tuneli, które w normalnych warunkach stanowiły jeden z kluczowych środków transportu dla Moskwian, a w realiach książki spełniły swoją drugorzędną rolę i posłużyły za schron przeciwatomowy dla tysięcy osób. Blisko 220 km długości wszystkich linii i niespełna 170 stacji (dane wahają się w różnych źródłach) to liczby, które robią wrażenie, a mowa jedynie o publicznej/cywilnej części tego systemu komunikacji, bowiem równolegle do niego biegnie drugi, prawdopodobnie jedyny na świecie i przeznaczony wyłącznie dla przedstawicieli aparatu władzy. Jednak czy istnienie tak rozległego metra, którego najgłębsza stacja położona jest aż 84 metry pod ziemią, Rosjanie mogą zawdzięczać wyłącznie sobie? Istnieje co najmniej teoria, że nie. Zarówno moskiewskie metro, jak i inne podziemne obiekty na całym świecie (chociażby kompleks NORAD w stanie Colorado w USA), miałyby posiadać pewną wspólną cechę - historię rozpoczynającą się w momencie, w którym nastąpił upadek III Rzeszy.

Korytarz w Międzyrzeckim Rejonie Umocnionym, czyli ogromnym podziemnym systemie fortyfikacyjnym.

sobota, 11 lipca 2015

Gospodarczy "cud" III Rzeszy

Druga wojna światowa była okresem pełnym gwałtownych zwrotów akcji i dynamicznych ciągów wydarzeń, jednak w ich tle występowały również wątki, które rozwijały się przez bardzo długi okres czasu, nierzadko ich początki sięgały wczesnych lat 30.XX, a wiele z nich nigdy nie doczekało się odgórnie planowanego zakończenia. Najprostszym i niejednokrotnie omawianym przeze mnie przykładem jest niepodważalnie ambitny plan przeniesienia niemal całego przemysłu zbrojeniowego III Rzeszy pod ziemię, wszak realizacja tamtej myśli, w którą zaangażowało się wiele organów ówczesnej władzy w Niemczech, rozpoczęła się już podczas pierwszej z trzech faz w drugiej połowie trzeciej dekady ubiegłego wieku. Było to ogromne wyzwanie logistyczne dla przemysłu budowlanego, które dodatkowo mogło być sabotowane przez ministra przemysłu zbrojeniowego, Alberta Speera. Do jego realizacji trzeba było zaangażować setki tysięcy ludzi. Skąd najprościej było Niemcom zdobyć tanią siłę roboczą? Oczywiście z obozów koncentracyjnych, które w świadomości powojennych społeczeństw zapisały się przede wszystkim jako ośrodki zagłady "podludzi", a w rzeczywistości w późniejszym okresie był to również motor napędowy dla gospodarki hitlerowskich Niemiec, o który spierały się RSHA (Główny Urząd Bezpieczeństwa Rzeszy) oraz SS-WVHA (Główny Urząd Gospodarczy i Administracyjny SS)

Znane hasło, czyż nie?

wtorek, 30 czerwca 2015

Moria Hitlera - Obiekt "Lachs"

Do tworzenia podziemnej sieci fabryk i zakładów produkcyjnych Niemcy wykorzystywali różnorakie, gotowe obiekty i pomieszczenia. Do nowych potrzeb adaptowano szyby kopalń, jaskinie, sztolnie, magazyny, a nawet zwyczajne piwnice winne. Spośród kilkuset powstałych fabryk zdecydowaną większość stanowiły konstrukcje niewielkie, których kubatura zamykała się w dziesiątkach tysięcy metrów sześciennych. Projekt przenoszenia przemysłu (zwłaszcza lotniczego) III Rzeszy pod ziemię doczekał się jednak prawdziwych gigantów, których ogromne hale łączyły kilometry korytarzy, a całkowita ich powierzchnia często wynosiła kilkadziesiąt tysięcy metrów kwadratowych, choć plany zawsze zakładały więcej (w jednym przypadku były to miliony metrów kwadratowych). Rejon południowej Turyngii był jednym z najbardziej "aktywnych" w tej dziedzinie. Planowano utworzyć tam aż 41 obiektów podziemnych, z czego w 33 przypadkach rozpoczęto drążenie i nadano kompleksom kryptonimy. Jeden z nich, należący do koncernu "Messerschmitt A.G.", szczególnie zasługuje na uwagę. Przekonajcie się sami co tym razem kryje się pod ziemią.

Docelowy kształt obiektu "Lachs"