Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gorzelnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gorzelnia. Pokaż wszystkie posty

środa, 24 czerwca 2015

Opuszczona dworska gorzelnia

Według najprostszej definicji eksploracja miejska polega na ponownym "odkrywaniu" popadających w ruinę miejsc, których czasy świetności dawno już minęły i pozostała po nich jedynie gnijąca, zwietrzała i odłażąca wielkimi płatami od ścian historia. Bardziej metaforycznie można by było rzec, że to tchnięcie w pustostany drugiego życia, ratunkowy ucisk na nieruchomej klatce piersiowej martwych komórek urbanistyki, poukrywanych między tkankami budynków i arteriami ulicznego krwiobiegu. W Polsce mamy wyśmienite warunki do tego, aby zajmować się tą dziedziną "outdoor'u". W naszym kraju znajduje się cała masa obiektów, które wzniesiono w czasach zaborów, w okresie drugiej wojny światowej lub w PRL-u, a następnie zostały porzucone/zniszczone m.in. w wyniku problemów finansowych po transformacji ustrojowej czy nawet wskutek nalotów dywanowych. Niepotrzebne są tu ogromne chęci i dociekliwość, żeby nudne popołudnie spędzić na zwiedzaniu opuszczonych baz wojskowych, pałaców, fortów, szpitali (w tym wielu rzekomo nawiedzonych), fabryk, kopalń, hut, a nawet miast, na które w Polsce również można trafić. Miłośnicy tej nieszablonowej formy turystyki wielokrotnie wracają do znanych sobie miejsc, które w jakiś sposób oczarowały ich i zaczęły przyciągać swoistym magnetyzmem. Podobnie jest ze mną i niemal każdy obiekt, który eksplorowałem na potrzeby filmów, zdjęć lub dla własnej przyjemności, prędzej czy później odwiedzałem ponownie. Tym razem, po niespełna rocznej przerwie, padło na opuszczoną dworską gorzelnię w Dobrej Szczecińskiej.

Prezencja gorzelni w żaden sposób nie zapowiada atrakcyjności, jaką skrywają jej wnętrza.